Pierwszy Marsz (NIE) milczenia – stop przemocy wobec zwierząt!

Zapraszamy na nowy marsz, który odbędzie się w Poznaniu 09 listopada 2014! KLIKNIJ TUTAJ

logo_poznan_resize

13 lutego 2011 w siedmiu miastach Polski odbył się Pierwszy Marsz (NIE) milczenia – stop przemocy wobec zwierząt! Łódź, Poznań, Gdańsk, Kraków, Opole, Kalisz i Lublin połączyły siły, by razem maszerować i pokazywać swój sprzeciw przeciwko złemu traktowaniu zwierząt.  3 kwietnia 2011 organizowana była druga tura marszu, ponieważ zainteresowanie miast, które nie zdążyły wziąć udziału było ogromne – Warszawa, Wrocław, Szczecin, Włocławek, Zielona Góra, Głogów, Katowice i Sanok znalazły się w tejże grupie.

Marsz miał głownie na celu uświadomienie społeczeństwa, aby reagowało na akty przemocy wobec zwierząt i aby zdało sobie sprawę z faktu, że zwyrodnialcy znęcający się nad nimi nie poprzestaną. Granica między agresją wobec zwierząt, a agresją wobec ludzi jest NIEWIELKA. Większość przypadków znęcania się nad zwierzętami ma w późniejszym czasie odzwierciedlenie w krzywdzeniu innych osób. Męczenie zwierząt dla przyjemności zasługuje na potępienie, poza tym ten dreszczyk emocji kiedyś się kończy… Kolejnym aspektem jest pokazanie społeczeństwu, że zwierzęta czują i cierpią, zasługują na naszą opiekę, miłość i szacunek.

Wielu osobom może się wydawać, że taka inicjatywa w niczym nie pomoże i nie da żadnych efektów. To nie jest prawdą, samo nagłośnienie sprawy, poparcie jej i uczestnictwo, zsolidaryzuje tych, którzy kochają zwierzęta, a także pokaże, że są ludzie którym zależy na ich losie i nie jest to kwestią tabu o której się nie mówi, nie myśli, czy nie przejmuje.

Tragiczne wydarzenia, o których mówiliśmy:

  • sprawa suni Husky z Lipnicy,
  • sprawa uduszenia 3 psów podczas spaceru z Żar,
  • sprawa męczonego przez dziecko kota – film na YouTube,
  • sprawa dwóch suczek powieszonych na drzewie z Grudziądza,
  • sprawa psa, który został zabity przez pociąg i głupotę właściciela,
  • sprawa wyrzuconego z 8 piętra Yorka we Wrocławiu,
  • sprawa strzelania do zwierząt z wiatrówki w Łodzi,
  • sprawy wszystkich bezimiennych zwierzaków, które zginęły z reki człowieka lub były przez ludzi zaniedbywane,
  • sprawa obcięcia szczeniakowi łapy i obdarcia go ze skóry w Skarżysku-Kamiennej,
  • sprawa podpalonego żywcem Kuby z Ścinawka Średnia.

Czynnikiem zapalnym do zorganizowania tego wydarzenia były wyżej wymienione sytuacje. Nie jesteśmy w stanie pojąć, czym kierowali się Ci oprawcy. Takie sytuacje nie powinny mieć racji bytu. Tylko MY możemy zmienić los skrzywdzonych zwierząt i zmniejszyć ilość takich aktów.

Dziękujemy Panom Sebastianowi Kwiatkowskiemu oraz Pawłowi Matysiakowi (www.pawelfmatysiak.pl) za udostępnienie zdjęć z Marszu.