Blog

Aktualności

mieciu2mieciu2

Mieciu, kotek z otwartym złamaniem

72 godziny ‼️‼️‼️

Wyobraź sobie, że zamiast czytać ten post, jesteś kocią sierotą i ostatnie 3 doby spędzasz z kością wystającą z ciała. Na ulicy.

Czujesz przeszywający ból, ale jako że nigdy nie miałeś dobrych doświadczeń z ludźmi, nie wiesz, czy można im ufać. Od środy (!!!!) ten biedny, bezbronny kot pojawiał się w ogródku starszej Pani. Nieufny, przerażony, a jednak chciał zostać zauważony.

Pani Joanna, która nam go zgłosiła, szukała pomocy, jednak niestety, nikt się nie kwapił. Napisała do nas z prośbą o pomoc… parę telefonów i decyzja zapadła.
Kotek został odłowiony i trafił pilnie do kliniki.

Co Cię spotkało, mały biedaczku? Jak przeżyłeś ponad trzy doby ze złamaniem otwartym? Zdjęcia mówią same za siebie!!
Szokuje nas (tak, po latach wolontariatu nadal coś nas szokuje), że ludzie potrafią przejść obojętnie obok takiego nieszczęścia. 😭😭😭😭

Gdyby nie p. Joanna, co byłoby dalej? Muchy jedzące żywcem gnijące ciało malca? Brzmi obrzydliwie? Obrzydliwa jest obojętność ludzi i odwracanie wzroku, bo kotu wystaje kość.

Nigdy nie godzimy się na krzywdę zwierząt i dziękujemy Wszystkim, którzy mają serce i szukają pomocy! Wiemy, że możemy na Was liczyć i pomożecie nam opłacić leczenie małego. Niestety, czeka go amputacja…

Poza kosztami samego zabiegu, każda doba w szpitaliku generuje kosztu błagamy, zróbcie to dla tej biedy…