Blog

Aktualności

marleymarley

METAMORFOZA – MARLEY kołtun nie pies

07.04.2016 nasi Inspektorzy udali się na dwie interwencje. Jedna skończyła się wezwaniem do poprawy warunków, druga odebraniem psa.

Marley, to 17-letni sznaucer – z założenia nie przesadzamy starych ,,drzew”, a staramy się wpłynąć na właściciela i poprawę warunków psa- ale tutaj nie było wyjścia.
Marley mieszkał na dworze, zamknięty w kojcu i kompletnie zapomniany! W domu znajdują się 2 psy York- wychuchane, wypieszczone i na zewnątrz stary, skrajnie zaniedbany pies, który już znudził się właścicielom, którzy czekali aż pies w końcu ,,zdechnie”.

Marleyowi jest wszystko! Gigantyczne kołtuny, większe od psa, tworzące skorupę, pies nie miał możliwości prawidłowego wypróżniania, bo skorupa sierści tworzyła ,,pieluchę” do której pies cały czas dokładał fekaliów i nosił na sobie, wszystkie zęby są do usunięcia, pies jest wychudzony, z problemami skórnymi, nie widział przez sierść, nie wiemy czy będzie widział bez niej, czekamy na wyniki krwi. Wiemy, że pies ma problemy z chodzeniem, które były na pierwszy rzut oka widoczne.
Właścicielka na pytanie dlaczego ten pies jest w takim stanie, a o resztę psiaków dbają odpowiedziała ,,no bo tak”.

Hipokryzja do kwadratu i ogromne cierpienie tego psa!

Marley przy zabiegach usunięcia kołtunów i fekaliów, tworzących stan zapalny i odparzyny, stał się ,,agresywny”, ale po chwili kiedy zrozumiał, że zabiegi przynoszą mu ulgę, uspokoił się i był grzeczny. Pies w takim stanie to długie LATA zaniedbań i cierpienia tego psa, według książeczki zdrowia, pies latami nie widział lekarza weterynarii. Właścicielka chętnie się psiaka pozbyła podpisując dokument zrzeczenia. Oczywiście sprawa będzie zgłoszona na policję.