Author : Karolina Stefaniak

11Paź
interwencja20191011Pies, papużki, króliki, kury, gołębie, szczur przetrzymywane w skrajnych warunkach

Pies, papużki, króliki, kury, gołębie, szczur przetrzymywane w skrajnych warunkach

Wczoraj dostaliśmy zgłoszenie, odnośnie małego, 6 tygodniowego psiaka. Ze zgłoszenia wynikało, że szczeniak wył całe noce i dnie, zamknięty w ceglanej, nieocieplanej szopie. Pani Paulina zainteresowała się sprawą, ponieważ jak wspomniała w zgłoszeniu, sąsiad, pan R. w czerwcu tego roku już przetrzymywał innego psa przez TRZY TYGODNIE w klatce po królikach, bez dostępu do wody i jedzenia. Pani Paulina zabrała 10 miesięcznego psiaka na własną rękę. Biedak był w stanie wycieńczenia. Po jego ciele skakało pełno pcheł, miał również bardzo dużo kleszczy i był przerażony do tego stopnia, że przez pierwszy tydzień siedział pod łóżkiem.

Co gorsza – piesek nie był tam jedynym zwierzęciem.

Wszystko zostało postanowione – jedziemy.
Interwencję prowadziliśmy razem z Szymon Chraplewski i Inspektorat TOZ oddział Grzebienisko, którym dziękujemy za bardzo dobrą współpracę i pomoc przy całej interwencji.

Nasi wolontariusze przyjechali na miejsce około godziny 18:00. Otworzył nam syn pana R., który również był zatroskany o losy zwierząt swojego ojca. Błagał nas, byśmy się nimi zaopiekowali.
Weszliśmy do pomieszczenia, w którym przebywały zwierzęta i zamarliśmy. Wszędzie śmierdziało zgnilizną i stęchlizną, na ziemi walały się najróżniejsze śmieci, odchody zwierząt, nie było żadnego dostępu do światła dziennego. Zwierzęta siedziały pozamykane w klatkach pełnych odchodów i zgniłego jedzenia.
Piesek do miski miał nasypane ZBOŻE!

Łącznie znajdowało się tam DWADZIEŚCIA ZWIERZĄT!
– sześciomiesięczny szczeniak
– dwie papużki nimfy
– szczurek
– cztery króliki
– pięć kur
– siedem gołębi

Widok był przerażający.
Dowiedzieliśmy się, że pan R. bardzo często wyjeżdża, zostawiając zwierzęta na pastwę losu. Bez jedzenia, wody, światła dziennego. Wszystkie wciśnięte w małe klatki. Wyjeżdżał z przekonaniem, że to tylko zwierzęta, że nie musi się nimi opiekować. Po co.

Dowiedzieliśmy się również, że wszystko co dawał zwierzakom pochodziło z pobliskich śmietników. Pan R. chodził po śmietnikach, zbierając dla nich resztki zgniłego, zatęchłego, nienadającego się do niczego jedzenia i karmił tym te niewinne istoty (❗️)

Zawiadomiliśmy o wszystkim policję, która szybko pojawiła się na miejscu.
Tu chcielibyśmy bardzo podziękować komisariatowi policji w Luboniu, za świetną współpracę i cudowną pomoc w interwencji. Panowie policjanci, którzy przyjechali na zgłoszenie byli równie poruszeni losem tych zwierząt co my. Dzięki nim wszystko poszło sprawnie i bez problemów. Świetna robota! 💝

Syn pana R. zrzekł się zwierząt za swojego ojca, ponieważ nie było go w Poznaniu. Znowu wyjechał zostawiając zwierzęta samopas.

Po zabezpieczeniu wszystkich milusińskich, zaczęliśmy ich rozwozić po do nowych domów. Wszystkie zwierzęta oprócz papużek od razu znalazły nowe domy!

W tym miejscu chcielibyśmy gorąco podziękować Ola Tosia Mikołajewska. Wraz z jej partnerem Maciejem pomagali nam w zabezpieczaniu, szukaniu domów i transporcie zwierząt. 💝

Dwie papużki z interwencji czekają u Pudelko Lilki, której też dziękujemy z całego serca za pomoc w akcji i przygarnięcie na dom tymczasowy tych dwóch sierotek 💝

Chcielibyśmy również serdecznie podziękować wszystkim pozostałym osobom, którzy pomagali ratować nam zwierzęta z interwencji. Dziękujemy Pani Paulinie za reakcję i empatię, która kazała nas zawiadomić o odgrywającym się koszmarze u pana R.

‼️Oczywiście nie kończymy wyłącznie na interwencji‼️

Będziemy wnosić sprawę o zakaz posiadania zwierząt przez pana R., a także będziemy monitorować sytuację, by żadne nowe zwierze nie trafiło pod opiekę pana R.

Bardzo się cieszymy, że wszystko się dobrze skończyło.
Jednak mamy do Was gorącą prośbę. Króliki, które zostały odebrane i znalazły już nowy dom, koniecznie muszą przejść zabieg kastracji, jak i przebyć antybiotykoterapię. Te koszta wynoszą 1500 złotych. Zakładamy zbiórkę, by pomóc osobom, które przygarnęły pod swój dach cztery pary uszów z interwencji.

To jak? Pomożecie? 💕🐾

https://www.ratujemyzwierzaki.pl/faskrolikiinterwencja

Read More
3Paź
mietek_nPanleukopenia zaatakowała

Panleukopenia zaatakowała

Kochani, Mietek, który trafił pod naszą opiekę błąkając się ze złamaniem otwartym, jest już po zabiegu amputacji tylnej łapki.
Na trzech łapkach radził sobie pięknie, miał apetyt, grzecznie przyjmował leki. Czekało nas już tylko zdjęcie szwów.

Niestety, przyszło najgorsze… Panleukopenia, przy której śmiertelność u kociaków sięga aż 90%.
Jeszcze chwilę temu wydawało się, że nie ma już szans. Że po pierwszej walce, którą stoczył, następna go pokona.
Nie miał już sił… I znów zaskoczył <3
Jest nadzieja! Nasz dzielny pacjent żyje i walczy!

Dzięki wspaniałej opiece w Dom tymczasowy „Pod Orzechem” może dochodzić do siebie. Z całego serca DZIĘKUJEMY!

Kochani, w dalszym ciągu trwa zbiórka, by pokryć koszty zabiegu i leczenia Mietka:


Prosimy o pomoc temu małemu Wojownikowi. Wierzymy, że się uda i że czeka go piękne, szczęśliwe życie

Read More
29Wrz
bioreBIOrę dziękujemy

BIOrę dziękujemy

Poznański sklep BIOrę podarował nam cudowne dary!

Jest to miejsce, które oferuje certyfikowaną żywność, kupowaną na wagę, działające zasadą 3R. Reduse, reuse, recycle. Propagują ideę zero waste, a w ich asortymencie znajdziemy produkty, które współgrają z naturą i środowiskiem. ❤

BIOrę przeznaczyło na nasz bazarek swoje produkty, w których zakochałyśmy się od razu 😍

Dziś do licytacji trafiają trzy zestawy z dwiema metalowymi słomkami, czyścikiem i etui! ♻️ = ❤

Bazarek, słomki: https://www.facebook.com/groups/224728974779124/permalink/472440326674653/

Sklep internetowy BIOrę:
https://www.biore.com.pl/shop

Wszystkie pieniądze zebrane na bazarku zostaną przeznaczone na rzecz niesienia pomocy zwierzętom.

Serdecznie zapraszamy również do licytacji innych przedmiotów, jak i do zerknięcia na stronę internetową sklepu BIOrę. Działajmy zgodnie z naturą, bądźmy eko!

Read More
21Wrz
mieciu2Mieciu, kotek z otwartym złamaniem

Mieciu, kotek z otwartym złamaniem

72 godziny ‼️‼️‼️

Wyobraź sobie, że zamiast czytać ten post, jesteś kocią sierotą i ostatnie 3 doby spędzasz z kością wystającą z ciała. Na ulicy.

Czujesz przeszywający ból, ale jako że nigdy nie miałeś dobrych doświadczeń z ludźmi, nie wiesz, czy można im ufać. Od środy (!!!!) ten biedny, bezbronny kot pojawiał się w ogródku starszej Pani. Nieufny, przerażony, a jednak chciał zostać zauważony.

Pani Joanna, która nam go zgłosiła, szukała pomocy, jednak niestety, nikt się nie kwapił. Napisała do nas z prośbą o pomoc… parę telefonów i decyzja zapadła.
Kotek został odłowiony i trafił pilnie do kliniki.

Co Cię spotkało, mały biedaczku? Jak przeżyłeś ponad trzy doby ze złamaniem otwartym? Zdjęcia mówią same za siebie!!
Szokuje nas (tak, po latach wolontariatu nadal coś nas szokuje), że ludzie potrafią przejść obojętnie obok takiego nieszczęścia. 😭😭😭😭

Gdyby nie p. Joanna, co byłoby dalej? Muchy jedzące żywcem gnijące ciało malca? Brzmi obrzydliwie? Obrzydliwa jest obojętność ludzi i odwracanie wzroku, bo kotu wystaje kość.

Nigdy nie godzimy się na krzywdę zwierząt i dziękujemy Wszystkim, którzy mają serce i szukają pomocy! Wiemy, że możemy na Was liczyć i pomożecie nam opłacić leczenie małego. Niestety, czeka go amputacja…

Poza kosztami samego zabiegu, każda doba w szpitaliku generuje kosztu błagamy, zróbcie to dla tej biedy…



Read More
20Wrz
longinnLongin wrócił z adopcji, szuka nowego domu

Longin wrócił z adopcji, szuka nowego domu

Ostatnio trochę się u mnie dzieje… Nie zdążyłem się Wam nawet pochwalić, że dwa tygodnie temu znalazłem dom! Prawdziwy, cieplutki dom, z moim własnym człowiekiem! 😻

Niestety, już przyszło mi się z nim pożegnać.
Nie do końca rozumiem, co zrobiłem nie tak… Jestem dorosłym kotkiem, wiele już widziałem i przeżyłem. Po prostu potrzebuję czasu, by przyzwyczaić się do zmian.
W nowym domku tęskniłem za moimi przyjaciółmi z kociarni. Lubię ich towarzystwo, ale i tak najbardziej brakuje mi głaskania, miziania i przytulasów… Od Człowieka.

Może Tobie mógłbym zaufać na dłużej? Najlepiej na zawsze…💙

Kontakt w sprawie adopcji: paulina@animal-security.pl

Read More