Blog

Aktualności

ANIMAL SECURITY > 2016 > Interwencje 2016 > Próba sprzedaży „rasowego psa” przez pseudohodowcę
pepsipepsi

Próba sprzedaży „rasowego psa” przez pseudohodowcę

Pepsi została oddana przez pseudohodowcę w nasze ręce po złapaniu go na gorącym uczynku, sprzedaży psa, który miał być York’iem, a okazał się kuleczką śmierdzącego, uroczego futerka.

W poniedziałek 11.01.2016 roku natrafiliśmy na ogłoszenie o chęci oddania szczeniaka rasy Chihuahua. Nie często to robimy, ale zdarza nam się sprawdzać od czasu do czasu tego typu ogłoszenia. W związku z czym jedna z naszych inspektorek zadzwoniła do ogłaszającego i tak jak się spodziewaliśmy piesek wcale nie był za darmo, a za jedyne 600zł! Oczywiście pies nie miał książeczki zdrowia, szczepień, a tymbardziej rodowodu/certyfikatu.

Od razu nastąpiła mobilizacja i umawianie spotkania pod pretekstem chęci zakupu psa. Oczywiście nie zamierzaliśmy kupić psa, a z tego co były właściciel mówił, spodziewaliśmy się, że psa uda nam się odebrać interwencyjnie. Ogłoszeniodawca jednak 4-krotnie zmieniał miejsce ,,przekazania” psa. I nie chodzi tu o ulice w jedym mieście, a miejscowości i wsie w odległości ok. 40 km. Kiedy znaleźliśmy się na policji, aby poinformować funkcjonariuszy o planie odebrania zwierzęcia i późniejszego ewentualnego zgłoszenia, pseudowłaściciel zadzwonił po raz kolejny, że jednak dzisiaj nie da rady i czy możemy pieska odebrać jutro. My udając bardzo zawiedzione takim obrotem sprawy, pytałyśmy czy nie da jednak rady dzisiaj odebrać psa, bo jesteśmy już na miejscu 40 km od Poznania. Pan jednak w tym momencie stwierdził, że chce sobie zostawić wcześniej proponowaną Chihuahua, ale ma w zamian szczeniaka rasy York. Oczywiście bez namysłu się zgodziłyśmy, że weźmiemy i Yorka. Mając podejrzenie, ze piesek którego zobaczymy nie będzie w dobrym stanie założyliśmy, że psa odbierzemy interwencyjnie i uzyskamy dane pseudohodowcy, po to aby znaleźć pozostałe psy oferowane przez tego człowieka. Pan umówił się z nami na stacji benzynowej, na bardzo małej wsi 40km od Poznania. Kiedy właściciel dojeżdżał do stacji, zadzwonił i poprosił, żebyśmy spotkali się za barem na stacji, gdzie było bardzo ciemno i nie było kamer. W międzyczasie na stacji pojawiła się policja w nieoznakowanym radiowozie, podjechali na tyle blisko sytuacji, że słyszeli całą konwersację i żądanie właściciela o pieniądze za psa w kwocie 550zł po rabacie. Funkcjonariusze natychmiast interweniowali.

Pseudowłaściciel zgodził się na przekazanie praw do psa Fundacji Animal Security, policja postawiła mu zarzut łamania art. 10a, ustęp 3 i punkt 2 Ustawy o Ochronie Zwierząt. Z pseudohodowcą spotkamy się w sądzie, a w między czasie będziemy szukać pozostałych psów, mimo, że właściciel w późniejszej rozmowie się ich wyparł i stwierdził, że on wcale nie ma takich psów. Oczywiście osoba ta nie jest zrzeszona w żadnym związku.
PEPSI
Pepsi to 14 tygodniowy szczeniak. Miał to być piesek rasy York, jednak jak łatwo zauważyć na załączonych zdjęciach, mała może mieć ,,wmieszanego” Yorka, ale na pewno nie wyrośnie na psa w typie Yorka. Sunia natychmiast znalazła się w klinice. Ma niedowagę, wszystkie żebra wyczuwalne, wzdęty brzuszek, jest apatyczna, ropieją jej oczka, skóra i sierść jest w nieciekawym stanie, sunia ma łupież i pchły. Do tego była bardzo brudna i śmierdząca, jednak na sprzedaż pseudo właściciel wyperfumował sunię, żeby zakryć smród. Było to męczące dla całego otoczenia w odległości 5 metrów, a przede wszystkim dla suni! Pepsi jest bardzo cicha, grzeczna, wzorowo załatwia się na podkłady higieniczne – pracujemy nad załatwianiem się na dworze. Miała robiony test na parwowirozę ze względu na jej apatyczność, na szczęście wyszedł negatywny.
Sunia zachowuje się tak, jakby całe życie spędziła w klatce lub zamykana w małym pomieszczeniu. Dwór to dla niej coś tak nowego, że reaguje na każdy dźwięk, ruch, po prostu wszystko! Pewie była tam z nami po raz pierwszy! Bardzo grzecznie chodzi na smyczy i trzyma się człowieka bardzo blisko. Na inne psy reaguje strachem, ale na pewno nie agresją. W dniu dzisiejszym otrzymamy jej wyniki krwi i będziemy mogli ocenić czy sunia będzie wymagała dalszego leczenia, czy będzie się już mogła rozglądać za nowym domem :) Mała w tej chwili waży 2,2 kg! :)

WNIOSEK z tego taki, że nie kupuje się psa pokątnie, w ciemnym zaułku, bez papierów, bez szczepień, który ma reprezentować rasę, bo najpierw będzie trzeba się udać do weterynarza i pieska wyleczyć- co sprawia, że koszty takiego psiaka urosną do kwot, za które można kupić zdrowego, rasowego pieska z rodowodem FCI. Od pseudohodowców nigdzie nie zrzeszonych nie mamy gwarancji, że psiak okaże się nawet ,,w typie rasy”, nie wiemy w jakich warunakch żyją rodzice zwierzaka, a tymbardziej same maluchy. Dodatkowo informujemy, że zarówno sprzedając jak i kupując takiego psa, popełniamy wykroczenie. Usiłowanie kupna lub sprzedaży również jest karalne! Nie kupujcie od pseudohodowców, którzy znaleźli sobie łatwy sposób na zarobek, na cierpieniu i zaniedbaniach dotyczącyh zwierząt! JEST TO WSPIERANIE PSEUDOHODOWCÓW I NIELEGALNEGO ROZMNAŻANIA ZWIERZĄT DO CELÓW HANDLOWYCH! Pamiętajcie również, że psa można zakupić tylko w miejscu chowu lub hodowli!

Jeśli chcielibyście wspomóc leczenie i utrzymanie Pepsi, zachęcamy do wpłąty darowizny:
Fundacja Ochrony Zwierząt ANIMAL SECURITY
ul. Hetmańska 54
60-219 Poznań

Alior Bank 11 2490 0005 0000 4500 2768 5532

dla przelewów z zagranicy:
Alior Bank
IBAN: PL11 2490 0005 0000 4500 2768 5532
Swift: ALBPPLPW

PayPal, e-mail: hania@animal-security.pl