Kocurek został znaleziony przez naszą wolontariuszkę. Po prostu chodził – tak jak mógł, włócząc nogami – po ścieżce spacerowej. Miał straszną biegunkę.

Powiadomiliśmy lekarza przez telefon o stanie kota i przewieźliśmy zwierzaka do lecznicy. Lekarz stwierdził, że kotek ma:

  • zerwane więzadła w tylnych łapkach, które spowodowały przykrurcz ze względu na nieprawidłową pozycję utrzymywaną przez kota podczas zrostu, kości w tylnych łapakch wygięte w łuk do zewnątrz,
  • stan zapalny jelit, dostał antybiotyk,
  • narośl na uchu, które zostało zoperowane, a wycinek został pobrany do histopatologii.

Morfologia wyszła nie za dobrze. Poziom leukocytów był mocno ponad normę.

Kocurek został wykastrowany, zalecona została rehabilitacja łapek, żeby poprawić chodzenie. Można próbować operacyjnie mu pomóc ale i tak nigdy już nie będzie biegać jak normalny kot.

Zalecone ma też: przemywanie uszka, kołnierz, probiotyk i dużo miłości. Lekarz podejrzewa, że narośl na uchu może być sprawą nowotworową.

Testy na Flev/FIV ujemne.

Ogólnie kotek jest mega miziakiem, włącza traktorek od razu. Mizia się nawet jak chcę mu przemyć ucho i tryka baranki. Przewraca się na brzuch. Kocurek bardzo szybko odprężył się w domku i z zadowoleniem zaakceptował nowe warunki bytowania.

Kontakt w sprawie adopcji: emilia@animal-security.pl

Możecie nas wesprzeć wpłacając darowiznę na konto:

Alior Bank 11 2490 0005 0000 4500 2768 5532 z dopiskiem PLAMEK