13.09.2015

Michalina/Misia przyjechała do nas, aż z Ukrainy.

Kiedy mamy możliwość pomocy, musimy ją nieść!

Odpowiedzieliśmy na apel osób pomagających zwierzętom na Ukrainie, kotka była jedną z 3 kotów sparaliżowanych, które najpilniej potrzebowały pomocy. Koty przebywały w schronisku gdzie ilość pokrzywdzonych zwierząt przekracza nasze wyobrażenia… Zważając na sytuację na Ukrainie i poziom diagnostyki weterynaryjnej, nie mogliśmy podjąć innej decyzji jak zabranie – chociaż tej jednej kotki – pod naszą opiekę.

Misia przyjechała do nas w tę niedzielę, w między czasie jeden z trójki sparaliżowanych kociaków odszedł za tęczowy most, nie doczekawszy pomocy.

To była decyzja pod wpływem emocji – zapadła dzięki deklaracji opieki przez nasz dom tymczasowy.
Wiemy, że sytuacja zwierząt na Ukrainie sprawia, że dla tego typu przypadków jesteśmy ostatnią deską ratunku.

Tak więc Misia zamieszkała wraz z naszym niepełnosprawnym Joginem! Kotka już podbiła nasze serca.

12.09.2015 odbyła się pierwsza wizyta u Pana weterynarza, której rezultatem były wyniki:
,,Zapalenie pęcherza moczowego, zapalenie spojówek i rogówki, świerzbowiec w uszach.
Jutro mamy zaplanowane badania krwi oraz moczu (bo dziś wysikała się na stół) oraz omówienie RTG które robione było dziś.
USG – nerki ok, pęcherz 7mm (po wysikaniu) brzuszek zagazowany…”

Aktualne informacje znajdziecie na wydarzeniu organizowanym przez dom tymczasowy naszej Misi: https://www.facebook.com/events/366296876877810/

Jednocześnie dziękujemy za zakupy dokonane na: http://dlaschroniska.pl/zwierzak/Jogin/1040