janekJanek, który trafił do nas w sierpniu 2015 roku znalazł szczęśliwy dom. Jego historia ma jednak smutny ciąg dalszy, w dniu 4.01.2016 roku nowa właścicielka zdecydowała się kociaka oddać z ,,przyczyn osobistych”. Przy każdej rozmowie przed adopcyjnej mówimy, powtarzamy i potem jeszcze raz powtarzamy, że zwierzę to nie zabawka.

Janek nie miał lekko w życiu i już kiedy wydawało nam się, że jest dobrze otrzymaliśmy wiadomość, że mamy kociaka szybko zabierać ponieważ właściciele zachorowała babcia i musi się wyprowadzić z mieszkania. W domu przebywał jeszcze jeden kot, który mógł trafić pod tymczasową opiekę rodziny, aż do czasu rozwiązania sytuacji rodzinnej, jednak jak widać Janek ,,musiał” zostać oddany. Jest to nieodpowiedzialne zachowanie osoby, która podejmuje się adopcji i powinna mieć świadomość, że przyjęcie nowego członka rodziny to decyzja an zawsze i wiąże się to z dobrymi jak i z tymi gorszymi chwilami. Zwierzę to nie zabawka, tak jak ludzie jest zdolne do odczuwania, bólu, smutku, tęsknoty!

Na szczęście dzięki wspaniałemu domowi tymczasowemu Tuńczyk kociak miał gdzie się podziać i teraz grzeje tam futro czekając na odpowiedzialny i świadomy dom stały, który nie wyrządzi mu krzywdy po raz kolejny!

Dom tymczasowy pisze o nim tak:

Janek na mięciutkie futerko, białe w tygryskowe łatki, w odcieniu szarości i miodu. Rozmarzyłam się, no śliczny jest. Ma ciekawskie, jasnobrązowe oczka, różowy nosek i uroczą białą plamkę na ogonku. Jego drobna budowa (waży 2,6 kg) jest proporcjonalna do długości łapek i wydłużonej budowy pyszczka.

Jest bardzo ciekawskim i odważnym kotkiem – już pierwszej nocy zwiedził całe mieszkanie, trafiając bezbłędnie do misek i kuwety.

Dziś, drugiego dnia pobytu, żaden zakamarek nie jest mu obcy – wliczając niedomknięte szafki i blaty stołów. Bardzo lgnie do człowieka: wystarczy do niego podejść albo przy nim przykucnać, a od razu przybiega z podniesionym ogonkiem i podstawia się do głaskania.

Bardzo lubi głaskanie po brzuszku, głośno przy tym mruczy.

Więcej informacji od opiekunki znajdziecie państwo na blogu domu tymczasowego:
https://ktoukradltunczyka.wordpress.com/2016/01/06/janek-z-rodzenstwa-czterech-pancernych-bez-psa-czeka-na-adopcje/

Jego historię i opis możecie znaleźć tutaj: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.963902883673632.1073742133.144772008920061&type=3

Kontakt w sprawie adopcji:
Emilia: emilia@animal-security.pl