Więcej informacji o kotce tutaj: 

https://ktoukradltunczyka.wordpress.com/2015/03/21/chiquita/ 

Marzec 2015

Kotka adoptowana!

04.03.2015

Chiquita (czyt. Czikita) została odłowiona w ubiegłą niedzielę i tego samego dnia trafiła do naszego domu tymczasowego. Od około 2 tygodni była widywana w okolicy Palmiarni w Poznaniu. Regularnie dokarmiali ją pracownicy pobliskiej kawiarni. Jest okazem zdrowia, ma nieco ponad rok, piękną zadbaną sierść (tylko nieco przykurzoną z wierzchu) i zdrowe zęby. Na wizycie w gabinecie weterynaryjnym odkryto, że sterylizację ma już za sobą. Na milion procent jest kotką domową: garnie się do ludzi, pozwala się brać na ręce, nie przerażają jej typowe domowe odgłosy: kroki, wirująca pralka, czy dźwięk talerzy. Szybko odkryła, gdzie nasze koty mają miski i na „kici-kici” od razu tam biegnie. :) Bezbłędnie korzysta z kuwety, lubi się wylegiwać na słońcu i na kanapie, uwielbia być głaskana – widać, że kiedy trafiła na ulicę, bardzo jej tego brakowało. Kocia jest bardzo towarzyska, lubi ludzi, choć jak na razie nie przekonała się do innych kotów (sztuk trzy) – warczy na nie, niekiedy „strzeli plaskacza” za zbytnie spoufalanie się. Sama z siebie nie atakuje, a wszystkie oznaki wrogości pojawiają się w sytuacjach, które mogłaby odebrać jako zagrażające. Może po prostu się boi i broni, a może rzeczywiście nie lubi innych kotów? Jest z nami zbyt krótko, aby z całą pewnością stwierdzić, że nie może na stałe przebywać z kotami. Póki co jesteśmy dobrej myśli. 

Wczoraj kotka została zaszczepiona i odrobaczona. Waga 4 kilo.