Kotka w poprzedniej rodzinie nie miała pełnej swobody i po urodzeniu się małego dziecka, była zaniedbywana, dlatego postanowiliśmy odebrać ją i poszukać innego, kochającego opiekuna. 

Poddaliśmy ją zabiegowi sterylizacji, jednak Shila podczas wieczornej toalety wylizała wszystkie szwy, co otworzyło ranę. Na szczęście tymczasowa opiekunka zareagowała bardzo szybko i zawiozła kotkę do lekarza weterynarii, który opanował tę kryzysową sytuację. Teraz wszystko jest już pod kontrolą, a Shila odpoczywa w specjalnym kubraczku (widocznym na zdjęciu).

Przytaczając słowa opiekunki:

Jest to kot kolankowy – wystarczy, że człowieka siedzącego zlokalizuje i już jest na kolanach Jest milasta na maksa. Pcha się na ręce, łącznie z tym, że lubi siedzieć na barkach i można tak z nią chodzić Śpi w łóżku i na parapecie. Generalnie jest rewelacyjna, pozwiedzała szafki, ale już po nich teraz nie chodzi. Super korzysta z kuwety. Trzeba ją nauczyć się bawić, bo nie umie. A poza tym rewelacyjna jest.