Cześć, jestem Ewra! Miło mi Ciebie poznać. Podobno na dworze jest bardzo, bardzo zimno, ale już się tym nie martwię. A wiesz dlaczego? Od wczoraj mam dach nad główką! Dostałam też łóżko, wypróbowałam w nim chyba wszystkie pozycję do drzemek, jakie wymyśliłam! Tylko nie wiem, dlaczego człowiek się jeszcze tutaj wciska, przecież to tylko moje miejsce!

Mam 5 miesięcy, jestem bardzo sympatyczną koteczka. Swoje potrzeby załatwiam w plastikowym pojemniku, za co dostaje pyszne smakołyki. Przez ostatnie kilka tygodni mieszkałam przy lodowisku na poznańskiej Malcie, może mnie tam mnie ktoś widział? Przychodziło dużo ludzi, dzieci, zakochane pary… Podchodziłam do nich i się łasiłam, ale nikt nie chciał mnie przytulić i zabrać ze sobą. Ale w końcu mój los się odmienił!

Teraz szukam wspaniałego domu. Na koniec powiem Wam tylko tyle, że czarne koty przynoszą pecha raz w życiu – w postaci łez kiedy odchodzą!