Mam WO

Jest nim Pani Justyna!
BARDZO DZIĘKUJĘ!

Został interwencyjnie zabrany człowiekowi, który oprócz niego trzymał kilkanaście innych psów w kojcach, których warunki określamy jako makabryczne. W tej chwili, już od początku lipca, przebywa w domu tymczasowym, lecz niestety niedawno jego stan zdrowia pogorszył się.

18.09
Opiekunowie pieska zauważyli, że Antoś mruży lewe oczko, które mocno łzawi. Zostało natychmiast przemyte, zakroplone i wydawało się, że wszystko jest w porządku, jednak na drugi dzień sytuacja znacznie się pogorszyła: podejrzewaliśmy, że psiak odczuwa przez to ból. Zabraliśmy go do najbliższego weterynarza, jednak na tamtą chwilę nie można było postawić pewnej diagnozy.

23.09
Antoś został zabrany do specjalisty chorób oczu – dra Juszczaka. Diagnoza nie była pozytywna – ropostek. Oznacza to, że doznał urazu mechanicznego, najprawdopodobniej uszkodził sobie oczko pazurem.

27.09
Antoś był na kontroli u weterynarza. Oczko wygląda lepiej, ale wzroku nie uda się odzyskać, na szczęście nie przeszkadza mu to w codziennym funkcjonowaniu. Zrobiliśmy badania krwi, niestety zauważono podwyższony AlAT (357, gdzie norma wynosi 80), co oznacza, że Antoś nabawił się niewydolności wątroby. Pieska trzeba zatem karmić specjalną karmą weterynaryjną, na szczęście mamy 6kg Trovet, za co bardzo dziękujemy Państwu Beacie i Tomaszowi S. Leki i karma bardzo dobrze na niego wpływają, z dnia na dzień widać poprawę samopoczucia. Musimy jeszcze trochę psiaka utuczyć, ponieważ jest bardzo chudy. Przyczyna jest nieznana, w wynikach badań nie ma nic, co tłumaczyłoby jego chudość. Na pewno niebawem zostanie kolejny raz odrobaczony, może w tym tkwi problem.

Więcej informacji na wydarzeniu na Facebooku: KLIKNIJ TUTAJ

AdoptujZasponsoruj