Mam na imię OLA. Ja i moje rodzeństwo jakiś czas temu zostaliśmy wrzuceni do plastikowego worka i skazani na śmierć przez wyrzucenie NA ŚMIECI. Na szczęście Wolontariusze Animal Security uratowali nas i teraz szukam domu stałego. Być może zakochasz się we mnie?

Mam 4 miesiące i jak na malucha przystało, uwielbiam się bawić. Moja siostrzyczka Zola wolny czas najchętniej spędza na obserwacji pralki, ja natomiast wolę towarzyszyć człowiekowi w kuchni. Nie są mi straszne wszelkie foliowe torebki czy zakamarki za szafkami (jeśli kiedyś przypadkiem wpadło Ci coś za półkę – ja na pewno to znajdę!).

Moi opiekunowie bardzo o mnie dbają – dali mi mnóstwo zabawek! Są nimi papierki po cukierkach, które ganiam po całym pokoju. Im bardziej szeleści, tym lepsza zabawa. Wędka z piórkem też jest fajna, ale nie tak bardzo, jak kłębek nici, czy zwykly sznurek. Lubię też chować się za wiszącym praniem i obserwować moich ludzi, po czym atakować, stojący na środku, drapak.

Po wesołej zabawie wtulam się w jednego z opiekunów i zasypiam. Uwielbiam ten czas, czuję się wtedy taka kochana i potrzebna. W nocy zawsze przychodzę do łóżka i kładę się na podusi, mając nadzieję, że tymczasowym rodzicom nie śnią się żadne koszmary!

Muszę znaleźć dom przed Świętami Bożego Narodzenia, może będę trafionym prezentem i Ktoś mnie POKOCHA? Bardzo chciałabym zobaczyć swoją pierwszą w życiu choinkę w domu, który będzie mój!

15.08.2014

Na zdjęciu ZOSIA (dawniej Ola), jedna z trójki kociaków, które znaleźliśmy w worku na śmieci. Zobaczcie, jak pięknie prezentuje się w swoim domu stałym! Pozdrawiamy serdecznie!