Fionka została osierocona przez swoją panią, która niestety zmarła. Syn tej pani nie miał możliwości by się nią zająć, gdyż sam ma w domu jedną sunie – husky, która nie toleruje innych psiaków i dwoje dzieci. Rozstanie z psiakiem nie było dla niego łatwe, widzieliśmy to, jednak nie było innego wyjścia – o schronisku nie było mowy. I tak właśnie w 21 października 2012 roku ośmioletnia piękna czekoladowa jamniczka znalazła się pod naszą opieką i prędko też znalazła nowy dom aż w Sopocie! 

Za pomoc w znalezieniu domu stałego dziękujemy Fundacji Jamniki Niczyje!

Wieści od właścicielki: 

Mówi się, że są psy i są jamniki, ja powiedziałabym teraz, że są jamniki – i jest Fiona. Ten cudowny dzieciak całkowicie skradł moje serce. Wiele mądrych, fajnych psiaków miałam w życiu, ale nigdy nie podejrzewałabym, że istnieje taki egzemplarz, który bije je wszystkie na głowę. Najgorsze, że nawet mój ‚ukochany Edek’ zszedł nagle na drugi plan. Chyba jednak jestem ‚wyrodną matką’, ale trudno jest jej tak mocno nie kochać – nie da się. Za dwa miesiące czeka nas jeszcze sterylizacja, która miała odbyć się ósmego listopada, niestety została odwołana. Dziś mija równy miesiąc odkąd Fionka jest z nami, więc świętujemy, gdyż cieczka pokrzyżowała nam plany. Później jeszcze (ta straszna) operacja usunięcia listwy mlecznej. Nie wiem jak to wszystko zniosę nerwowo, nawet nie chcę o tym teraz myśleć, bardzo się boję. Ale o tym, na bieżąco, będę informować później. A z nowości, to jeszcze wspomnę, iż wczoraj Fiona zapoznała się ze światowej sławy pianistą – Leszkiem Możdżerem. Tak się wzajemnie dopieszczali, że w końcu zasnęli razem wtuleni w siebie na kanapie. Zrobiłam im nawet kompromitujące zdjęcia. Pozdrawiamy


14.03.2014

Najnowsze wieści od opiekunki:

„Chyba ściągnęłam was telepatycznie, bo akurat wczoraj oglądałam jamniki do adopcji na stronie, gdzie znalazłam Fionkę. Grubaska miewa się świetnie. Po operacji zostały tylko blizny, żadnych nowych guzów – wszystko dobrze. Edek przy niej odżył i schudł 4 kg – zakochany. Dwa tygodnie temu zrobiłam im gruntowny przegląd u weta, jedyne co było do zrobienia, to podcięcie paznokci i oczyszczanie gruczołów dupnych, wyniki w normie, jedyne tabletki z jakimi wyszliśmy to na profilaktyczne odrobaczenie. Kocham was za tę Fionkę, naprawdę : ) Zdjęcia z dziś – na dowód, że żyje, ma się świetnie, no i ma zabawkę!

Pozdrawiamy
fion, ed, nat.

13.04.2014

29.09.2014