kielek
01.07.2016

Wydarzenie Kiełka: https://www.facebook.com/events/1129809847065268/

Około godziny 20 otrzymaliśmy telefoniczne zgłoszenie o znęcaniu się nad kotem. Świadkowie zeznali, że człowiek rzuca kotem o parapet, o ścianę na balkonie i bije kota kijem. Na miejscu była już policja i niestety nie była w stanie nic zrobić, ponieważ rzekoma osoba nie otworzyła drzwi. W ciągu 15 minut byliśmy na miejscu, ponownie przy pomocy policji podjęliśmy próbę wejścia do domu. Udało nam się zajrzeć przez sąsiedni balkon owej osoby i widzieliśmy kota, w nienaturalnie spiętej pozycji, całego mokrego i słabo reagującego na otoczenie. Po 15 minutach intensywnego dobijania się do drzwi, człowiek zdecydował się otworzyć.
Osoba zeznała, że kot jest własnością właściciela mieszkania, który wyjechał, a kot jest mokry bo właśnie go wykąpał, a on kotu nic nie zrobił, śmiejąc się nam w twarz. Z zeznań świadków, osoby tam zamieszkujące nie do końca są sprawne mentalnie i należą do marginesu społecznego.

Kot był cały mokry od moczu, trząsł się jak galareta. Pyszczek kota pokryty był krwią, ma świeżo złamany kieł oraz zęby przedtrzonowe-co jasno świadczy o agresji wobec zwierzęcia. Dodatkowo objaw anizokorii, czyli nierówna reakcja źrenic na światło, co bardzo często jest objawem obrzęku mózgu. Ogólnie kot poturbowany i bardzo osowiały/ w szoku. Podejrzenie krwawienia wewnętrznego, wynikającego z badań krwi. Według lekarzy objawy uszkodzeń wewnętrznych mogą wystąpić do 72h, w tej chwili u kota może utrzymywać się szok. Widoczne ślady pobicia, kot wymaga obserwacji.

Zdjęcia RTG wykazały również stare zlamanie kości udowej oraz złamanie miednicy, źle zrośnięte-nieleczone. Jedna łapa jest przez to krótsza. Tego typu złamania nie powstają od byle upadku/wypadku…. Wyobraźcie sobie również ból przez miesiące, kiedy kot chodził ze złamaną łapą bez żadnych leków czy usztywniaczy, a łapa się zrastała.

Kot został odebrany interwencyjnie, a sprawa trafiła już na policję. Będziemy potrzebowali mnóstwa wsparcia dla Kiełka, bo proces będzie długi, a leczenie kota kosztowne.

Fundacja Ochrony Zwierząt ANIMAL SECURITY
ul. Hetmańska 54
60-219 Poznań

Alior Bank 11 2490 0005 0000 4500 2768 5532
IBAN: PL11 2490 0005 0000 4500 2768 5532
Swift: ALBPPLPW
PayPal, e-mail: hania@animal-security.pl