Blog

Aktualności

ANIMAL SECURITY > 2018 - Interwencje > Kotka, która miała umrzeć pod włazem
wlazwlaz

Kotka, która miała umrzeć pod włazem

MARYNIA, kotka, która miała umrzeć pod włazem…

Życie zawdzięcza p. Izabeli, która usłyszała cichutki płacz kota i szukała do skutku jego źródła. Dobiegał spod zamkniętego włazu…
Kotka była uwięziona pod ziemią w zimnie, nikt nie wie jak długo i dlaczego.
CUDEM udało się otworzyć właz i wyjąć kicię, która odpłaca tylko i wyłącznie wdzięcznością, łagodnością i mruczeniem.

Nie jest to dziki kot.
Czy ktoś zamknął ją celowo, chcąc pozbyć się problemu? Chcąc skazać ją na śmierć z głodu lub wychłodzenia? A może to tylko przypadek? Nie dowiemy się.
Jak długo tkwiła pod ziemią na mrozie?
Stała na ostatnim szczebelku wołając o ratunek.

BĄDŹMY CZUJNI, nigdy nie wiadomo, gdzie znajdzie się zwierzak w potrzebie!! Ukłony za reakcję dla wybawców Maryni…
Teraz jest u nas, bezpieczna.
Ale od tragedii dzieliło ją niewiele… Jest bardzo głodna, w szoku mimo tego, jest taka łagodna i miła.

Jeżeli chcecie Państwo dorzucić grosik na utrzymanie naszej nowej podopiecznej, zachęcamy do wsparcia naszej zbiórki na cele statutowe:
https://www.ratujemyzwierzaki.pl/wsparciefas

Jak każdy kot, Marynia zostanie objęta opieką weterynaryjną, odrobaczona, zaszczepiona itp, a niestety- to kosztuje. Będziemy wdzięczni za każdą wpłatę.