Zaniedbana suczka

01.2014

Suczka zaniepokoiła pewną Panią, która podczas spaceru zauważyła jej bardzo zły wygląd. Zapytała o stan jej zdrowia właściciela i dowiedziała się, że psina nie miała łatwego życia – nie zwrócono bowiem uwagi na grzybicę skóry, która męczy ją już od dawna. Szukając rozwiązania tej sytuacji, kobieta zgłosiła całą sprawę nam i poprosiła o pomoc.

Pojechaliśmy sprawdzić, czy faktycznie czworonóg wygląda tak źle, jak zostało nam to opisane. Odbyliśmy rozmowę z opiekunami psa i dowiedzieliśmy się, że psina jest w takim stanie od 3 miesięcy. Właściciel dostał zalecenia od weterynarza, aby kąpać psa w szarym mydle, jednak nie poskutkowało to i nie pomogło w niczym. Ponadto pies był strasznie zapchlony. Stwierdziliśmy dwa rozwiązania: albo zabieramy suczkę natychmiast, albo właściciele podejmą się leczenia na własny koszt. Ku naszemu zdziwieniu, opiekunowie okazali skruchę i niemalże od razu postanowili, że zabiorą suczkę do weterynarza. Daliśmy im szansę, ponieważ widzieliśmy, że szczerze zależy im na losie zwierzaka, a pouczenie, które im daliśmy – otworzyło im oczy na zaistniałą sytuację.

Od tego czasu sunia przyjeżdża do zaprzyjaźnionego nam lekarza weterynarii, który na bieżąco zdaje nam relacje z jej stanu zdrowia oraz informuje o wizycie właścicieli. U 5 letniej suczki, zdiagnozowano nużeńca całego ciała i pod tym kątem jest leczona. Wszystko przebiega zgodnie z planem i pies ma się już o wiele lepiej. Zdjęcia przedstawiają pierwszą wizytę u weterynarza.

02.2014

Suczka nadal jest leczona, lecz wszystko idzie w dobrym kierunku. Na zdjęciach widać znaczną poprawę jej wyglądu: