07.08.2014

Otrzymaliśmy zgłoszenie o zaniedbanym psie i po obejrzeniu dokumentacji fotograficznej, postanowiliśmy interweniować natychmiast. Następnego dnia zorganizowaliśmy transport , zebraliśmy Wolontariuszy i pojechaliśmy. Oto, co zastaliśmy:

We wskazanym miejscu pojawiliśmy się ok. 20:00, gdzie zastaliśmy 20-letnią córkę – rodzice dotarli po 15 minutach. Nikt nie był w stanie określić, ile pies ma lat, natomiast właściciele zapewniali nas, iż czworonóg jest „stary i chory, dlatego jest uwiązany przy szopie.” Na pytanie: dlaczego jest taki chudy? – odpowiedzieli, że jest chory i wymiotuje każdy pokarm, który dostaje.

Warto zaznaczyć, że koło domu na wolności biegały dwa inne szczęśliwe zadbane pieski, jednak Drops wypuszczany był jedynie do szopki wielkości 2×2 m, gdzie nie ma światła (przecież ma się tylko wybiegać).

Zwierzak nie posiada książeczki zdrowia, w związku z czym wnioskujemy,iż NIGDY nie podjęto próby udzielenia mu pomocy weterynaryjnej. Na karmę, którą dostał od nas, rzucił się od razu i nic po drodze nie zwymiotował, a na spacerze po działce szukał tylko jedzenia i jadł trawę, taki był głodny… :(

Psiak przebywa teraz w klinice i jest pod obserwacją. Na razie wiemy tylko tyle, że jest skrajnie zaniedbany, wychudzony, ma milion pcheł, które zjadają go żywcem… Oprócz tego ma wygryzione rany, które obsiadły muchy, dodatkowo sprawiając ból.

Ustalono jego wiek na 6-7 lat, jest żywiołowy i radosny, pomimo tego, co doznał.

13.08.2014

Drops na spacerze czuje się bardzo dobrze i widać, że nabiera sił.  Pozytywną informacją jest również to, iż pozbyliśmy się pcheł, a wygryzione rany, w których zalęgły się muchy, wspaniale się goją!  Jedynym problemem, z którym teraz się borykamy, to wieczny głód, który dopadł Dropsika… niestety przy takim wychudzeniu, zwierzak próbuje znaleźć jedzenie wszędzie. Biedaczek musi zrozumieć, że już nigdy nie pozwolimy, aby jego miska stała pusta! 

20.08.2014

Dziś jechaliśmy z Dropsem do domu tymczasowego! Psiak dzielnie zniósł podróż: bardzo grzecznie spoglądał przez szyby lub też spokojnie leżał.

23.08.2014

Poniżej zdjęcia z dzisiejszej wizyty u weterynarza. Drops czasem zapomina, że nie jest już malutkim pieskiem i bardzo chce usiąść na kolankach! Uwielbia głaskanie, przytulanie i drapanie za uszkiem… Bardzo cieszy nas fakt, że od ostatniej wizyty przytył aż 2 kg! Oby tak dalej!

24.08.2014

Poniżej zdjęcia z dzisiejszego spaceru Dropsa  jego małym Tymczasowym Opiekunem!

26.08.2014

Kolejny dzień wrażeń za nami. Drops zdążył już „napaść” na swoją psią współlokatorkę, bo ta zbliżyła się do jego miski. Na tym etapie wiemy, że nie będzie mógł zamieszkać z innymi zwierzakami, do momentu ustabilizowania swoich emocji. Wprowadziliśmy też Calmvet, Drops dostaje już nieco większe ilości jedzenia, ma gotowany rosół i do tego karma, jaką ostatnio mu zakupiliśmy – Purina Pro Plan Duo Delice i puszki Animonda Carno. Jego apetyt ciągle rośnie, a pożywienie musi być dobrej jakości, aby wynagrodzić mu to, co zgotowali mu jego byli „właściciele”. W przyszłym tygodniu planujemy poddać Dropsa zabiegowi kastracji – jeśli jego stan zdrowia na to pozwoli, a teraz dzielna Tymczasowa Opiekunka robi wszystko, żeby Dropsa „nawrócić”. Jeśli chłopak będzie tak walczył o jedzenie, marne w skutkach mogą być starania o adopcję, gdyż bezsprzecznie wszyscy muszą wiedzieć o jego zachowaniu.

02.09.2014

Czas na małe porównanie stanu zdrowia Dropsa – pierwsze zdjęcie zrobiliśmy w dniu odebrania psiaka, natomiast druga fotografia jest najbardziej aktualna. Widać ogromną różnicę, prawda? Dropsik poprawił się, przytył i nie wygląda już tak przerażająco! Wszystko idzie w dobry kierunku!

unnamed

03.09.2014

Tak oto Drops spędza resztki wakacji.  Chłopak pomału rozgląda się za swoim domem stałym – czeka na adopcję.

04.10.2014

Drops ma dom!

15.11.2014

Drops szczęśliwy w domu stałym!

Wydarzenie na Facebooku: KLIKNIJ TUTAJ.