21.03.2014

Otrzymaliśmy zgłoszenie interwencyjne w miejscowości Mosina i pojechałyśmy pod wskazany adres. Na posesji znajdował się starszy pan, a za chwilę dołączył do niego drugi z domowników. Po kilkuminutowej dyskusji młodszy mężczyzna zawołał sunię, która pojawiła się po chwili. Przyszła powoli i spokojnie, jednak jej widok zaskoczył nas: psina ma guz wielkości trudnej do opisania…

Po okazaniu szczepień i krótkiej rozmowie zakończyłyśmy interwencję. Właściciel zapewnił nas, że czworonóg ma ma wszystko, co potrzebuje: stały dostęp do jedzenia i wody, swoją kanapę w domu, a także jest pod stałą opieką weterynarza, który ustalił, że jeśli stan zdrowia suczki pogorszy się i będzie cierpiała, wspólnie z opiekunem pomoże jej odejść. Azja ma 11 lat.

W najbliższym czasie sytuacja ta będzie przez nas skontrolowana ponownie.