02.05.2013

Kotka trafiła do nas po tym, jak okazało się, że musi opuścić teren firmy, na którym dotąd żyła wraz ze swoim potomstwem. Właściciel stwierdził, że nie chce mieć tam żadnego kota, co więcej czworonogi miały bardzo mało czasu, aby znaleźć inne miejsce, tym bardziej, że mieszkały tam już sporo czasu.

Na szczęście znaleźli się ludzie, którym los kociej rodzinki nie był obojętny i zgłosili się o pomoc w znalezieniu dla nich domów. Maluchy trafiły pod opiekę Fundacji Animalia, a ich mama znalazła się u nas. Kotka została wysterylizowana i przewieziona do domu tymczasowego. Kilka dni po zabiegu opiekunka zauważyła niepokojącą zmianę na skórze, okazało się, że jest to martwica skóry. Niestety koteczka musiała przejść kolejną operację, tym razem wycięcia martwego płata skóry. 

Wszystko skończyło się szczęśliwie, Zosia znalazła dom stały.