21.12.2013

Sprawa sprzedaży żywych karpi na kilka dni przed Wigilią zdaje się istnieć już tak długo, że mało kto zwraca na to uwagę, jednak my zawsze staramy się reagować na zgłoszenia niehumanitarnego traktowania. Dwa dni temu dostaliśmy wiadomość z prośbą o interwencję na Rynku Łazarskim w Poznaniu, gdzie sprzedawane są ryby w tragicznych warunkach. Postanowiliśmy to sprawdzić i następnego dnia jedna z naszych wolontariuszek pojechała tam na kontrolę.

Efekty możecie zobaczyć na zdjęciach… Karpie wrzucone są do bardzo małego zbiornika, lecz najgorsze jest to, że, sprzedawane żywe, ostatnie oddechy oddają w plastikowej reklamówce. Ponadto sprzedawca na życzenie klienta, zabija karpie BEZ uprzedniego OGŁUSZENIA!

Nie zachęcamy nikogo do diety wegetariańskiej, ponieważ wiemy, że jest to bardzo trudna życiowa decyzja, ale prosimy – zwróć uwagę na to, aby kupowane zwierzę nie musiało umierać w takich warunkach, dusić się w reklamowce, czy odczuwać tyle bólu. One podczas transportu przeżyły już wystarczająco dużo stresu, pomyśl o tym i nie przysparzaj im go więcej. Jeśli sam jesteś tego świadomy, to powiadom o tym swoich znajomych, wytłumacz im.