29.09.2013

Historia Hope rozpoczęła się jeszcze za nim suczka trafiła do nas. Trzy ciężkie dni spędziła samotnie w bólu, bez pomocy innych, leżąc w rowie, prawdopodobnie potrącona przez samochód. Po tym czasie dopiero ktoś zadzwonił do pogotowia dla zwierząt, które przywiozło ją do mosińskiego przytuliska, w który poznała Martę. Wtedy dostaliśmy telefon z prośbą o przygarnięcie jej pod nasze skrzydła, opis tak tragicznej historii nie mógł przejść nam obojętnie. Usłyszeliśmy:

Psinka leży, nawet nie próbuje wstać, nie skarży się, nie płacze jest nad wyraz spokojna ale wszystko jest wypisane w jej przeraźliwie smutnych oczach… Widziałam wiele par smutnych psich oczu ale jej oczy chwytają serce niczym w imadło… Jest w nich pokora i pogodzenie z losem… Nazwałam ją Hope ponieważ mam ogromną nadzieję że uda nam się wspólnymi siłami odmienić jej życie i wyraz najsmutniejszych na świecie oczek .

Od razu skierowaliśmy Martę z Hope do specjalistycznej kliniki poznańskiej i czekaliśmy na diagnozę która miała być następnego dnia. Okazało się, ze psina ma:

  • potrzaskaną panewkę lewego uda,
  • zwichniecie stawu biodrowego,
  • potrzaskaną miednicę,
  • złamanie podudzia tylnej łapy,
  • zatrzymanie moczu i kału,
  • ogólne zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa,
  • widoczne zrosty po licznych wcześniejszych złamaniach.

Po takich wynikach Hope tylko czekała na szybką operację. Gdy w końcu się rozpoczęła, pojawiły się komplikacje, ponieważ  nie jest ona młodym pieskiem, ma około 6-7 lat i zbyt długa narkoza mogła bardzo obciążyć jej organizm. Dokończenie operacji przełożono na drugi tydzień.

Po kolejnej operacji wszystkie kości Hope były poskładane i teraz pozostało czekanie i ciężka praca suczki, aby znowu była sprawna. Hope trafiła do domku tymczasowego, w którym czeka na prawdziwego właściciele. Jednak zanim wróci do sprawności minie dużo czasu. 

Hope otrzymała wspaniałą pomoc od Ośrodka Rehabilitacji Psów i Kotów w Poznaniu, w którym ćwiczy swoje nóżki, aby móc normalnie na nich stanąć. Po prawie dwóch miesiącach poprawa jest ogromna, jak to powiedziała jej rehabilitantka: „Na początku miała tylko kawał mięcha z kością, który zwisał bezwładnie, a dziś próbowała się podeprzeć łapką, jest to pierwszych krok, ale pracy jest jeszcze dużo.

Bardzo dziękujemy Paniom Rehabilitantkom, które nieodpłatnie, z czystych serc, zaoferowały pomoc Hope! Dziękujemy za to, że pomogłyście jej wstać na własne nogi i dałyście drugą szansę na długie, wspaniałe życie!

19.11.2013

Hope przeszła operację oczka, na którym miała brzydką narośl i wywiniętą dolną powiekę. Zabieg się udał i już nic nie będzie drażnić jej oczka, które cały czas łzawiło. Teraz pozostają tylko codziennie ćwiczenia jej nóżek oraz znalezienie jej wspaniałego odpowiedzialnego domu który nigdy jej nie opuści. 

20.12.2013

Psina pojechała do nowego domu i opiekunów-Aniołów!
METAMORFOZA HOPE – FILM: kliknij tutaj.

 13.05.2014

Psinka ma się świetnie, a na dowód zdjęcia:

 

Wydarzenie na Facebook’u: KLIKNIJ TUTAJ