30.11.2013

Psiak został znaleziony w miejscowości Rokietnica, gdzie prawdopodobnie ktoś go potrącił. Na tę chwilę czuje się świetnie, ma duży apetyt, je normalnie i zdrowieje w oczach. Uszkodzeń kręgów nie widać na RTG. Piesek siedzi samodzielnie na boczku, nie jest w stanie sam stać, ale podtrzymywany na temblaku chodzi. Zdaniem lekarza prowadzącego rokowanie ostrożne, ale całkowita sprawność może mu wrócić. 

03.12.2013

Stan zdrowia okazał się być poważniejszy, niż sądziliśmy na podstawie informacji dostarczonych przez poprzedniego lekarza weterynarii. Psiak nie rokuje dobrze. Zrobiono mu RTG z kontrastem, z którego wynika, że kręgosłup nie jest uszkodzony, a ZŁAMANY na odcinku lędźwiowym. Jest to prawdopodobnie stary uraz, a pies niestety się przez to bardzo męczy. Ponadto bezwiednie oddaje mocz, w związku z tym musi być cewnikowany, inaczej mocz leci mu po nóżkach…Najwidoczniej będąc u tamtego lekarza na silnych środkach przeciwbólowych, nie wydawałoby się jakoby bardzo cierpiał. Ciężko przy nim cokolwiek zrobić, bo przy każdym dotyku staje się agresywny wobec badających go osób. Lekarze sugerują eutanazję, ze względu na jego cierpienie i niewielką szansę na jakąkolwiek poprawę. Na pewno odradza się absolutnie rehabilitację. Jak dobrze, że postanowiliśmy skonsultować go w naszej lecznicy, dzięki temu mamy cały obraz sytuacji psa… Nie wiemy co dalej robić, jesteśmy w totalnej kropce, nikt nie potrafi podjąć decyzji o eutanazji.

05.12.2013

Dziś niestety przegraliśmy z medycyną i po wielu telefonach i konsultacjach do najlepszych i polecanych neurologów, chirurgów (m.in dr Marcin Wrzosek, Krzysztof Zdeb), a także fundacji mających duże doświadczenia z takimi przypadkami, nie mamy wyjścia. Została wydana dyspozycja eutanazji Onka. Bardzo nam przykro i szkoda, że wszystko obróciło się przeciwko niemu. Psiak nie miał kompletnie zachowanego czucia głębokiego w łapach, non stop cewnikowany, ani drgnęły mu nóżki, 15 dni od wypadku… nie było żadnych szans. 

Więcej informacji na wydarzeniu: KLIKNIJ TUTAJ