28.05.2011

Błąkającego się po Łazarzu kota bez łapki zgłosiła nam mieszkanka bloku. Po przybyciu na miejsce naszym oczom ukazał się wychudzony biało-rudy kocur z krótszą prawą nóżka. Próbowaliśmy go złapać wraz z panią, która zgłosiła się do nas o pomoc w tej, jednak czworonóg był za bardzo przestraszony, żeby nam zaufać. Po dość długim oczekiwaniu wbiegł między dwa garaże, gdzie w końcu udało nam się go złapać. Był niespokojny i wyrywał się, jednak kiedy umieściliśmy go w transporterze, uspokoił się. Został przewieziony do domu tymczasowego, a po wizycie u weterynarza okazało się, że kotek po prostu urodził się z krótszą nóżką. Teraz będzie szukał kochającego i odpowiedzialnego domku.