Blog

Aktualności

ANIMAL SECURITY > 2016 > Interwencje 2016 > Filipek – mały kotek przetrzymywany w klatce
filipek5filipek5

Filipek – mały kotek przetrzymywany w klatce

filipek529.06.2016

Dzisiaj około godziny 13 odebraliśmy telefon od Straży Miejskiej miasta Luboń z prośbą o pomoc w interwencji. Strażnicy otrzymali zgłoszenie o przetrzymywanym w małej klatce kociaku, który od tygodnia strasznie miauczy.

Strażnicy już interweniowali u „właścicieli”, ale ci nie chcieli ani zastosować się do wytycznych strażników, ani zwierzęcia oddać. Funkcjonariusze okazali się na tyle empatycznymi ludźmi, że szukali pomocy dla kocięcia i niezwłocznie zwrócili się do nas. Około godziny 18 nasi Inspektory udali się na miejsce wraz ze Strażą. Zastaliśmy, małe kocie dziecko w dużo za małej klatce, po jakimś gryzoniu. Kociak siedział na dworze, bez żadnej możliwości schowania się przed słońcem czy deszczem, w misce miał skiśniałe mleko – nalane z dobrego serca przez sąsiada, kiedy „właściciele nie patrzyli”. Wewnątrz klatki leżała poduszka, która do ostatniej nitki przemoczona była moczem i fekaliami. Kociak cały czas siedział i poruszał się po mokrej i obrzydliwie brudnej nawierzchni. Na środku poduszki, wypływała „kałuża”, poduszka była tak przesiąknięta – wyobraźcie sobie siedzieć tydzień na poduszce przesiąkniętej moczem bez możliwości postawienia nogi na suchej czystej powierzchni. Jak słusznie zauważyliście na filmie, oprócz skrajnego niechlujstwa i koszmarnych warunków niespełniających potrzeb gatunku – w klatce znajdowały się tysiące larw much, które żerowały na biednym kocięciu i znalazły sobie odpowiednie warunki do rozwoju, w mokrym, ciemnym miejscu pod poduszką wypełniającą klatkę. Według sąsiadów, kociak zamknięty był w tej klatce od tygodnia, w ciągu tego tygodnia, cały czas przebywał na dworze, w klatce, nie był wypuszczany, klatka nie była sprzątana, a do jedzenia miał to, co sąsiad mu podrzucił. Kot został odebrany przez nas w trybie interwencyjnym.

Kociak trafił natychmiast do weterynarza. Ma ogromną inwazję świerzba- jutro pokażemy filmik z wizyty u weterynarza, skórę podrażnioną, inwazję pcheł, muszycę, odparzenia, jest odwodniony i ma bardzo wzdęty brzuszek. Pierwsze zabiegi już za nami, odrobaczenie, czyszczenie uszu i kąpiel w warunkach specjalnych. Smród małego Filipka był nie do wytrzymania! Ze względu na jego kondycję skóry został wykąpany w specjalnym szamponie dermatologicznym.
Bardzo dziękujemy strażnikom miejskim za empatię i doprowadzenie sprawy do końca. Mimo, że nie wiedzą jak albo czasem nie mogą reagować bo boją się przekroczyć swoje kompetencje, nie zostawili sprawy i zwrócili się do nas o pomoc!

Filipek został odebrany w trybie interwencyjnym, a sprawa będzie miała swoje dalsze losy.

Bardzo prosimy o wsparcie finansowe dla Filipka, nasze konto świeci pustkami, a koszty wielokrotnego odrobaczenia, szamponów weterynaryjnych, płynów do czyszczenia uszu i leków na świerzb, a także karma, żwirek i szczepienia będą nas kosztować jak zawsze sporo. Dodatkowo jeśli ktoś z Państwa chciałby coś dla Filipka kupić, zachęcamy do zakupu drewnianego żwirku, który będzie bardzo przyjazny na odparzone łapki kociaka- betonitowy żwir może niestety przyklejać się do podrażnionych łapek!

Darowizny można wpłacać na konto:
Fundacja Ochrony Zwierząt ANIMAL SECURITY
ul. Hetmańska 54
60-219 Poznań
Alior Bank 11 2490 0005 0000 4500 2768 5532
IBAN: PL11 2490 0005 0000 4500 2768 5532
Swift: ALBPPLPW
PayPal, e-mail: hania@animal-security.pl
Z dopiskiem Filipek
Link do filmu: https://www.facebook.com/FundacjaOchronyZwierzatAS/videos/vb.144772008920061/1139387109458541/?type=2&theater

30.06.2016

Upubliczniamy, krótki filmik z wczorajszej wizyty u weterynarza naszego nowego podopiecznego FILIPKA, odebranego interwencyjnie.

Kociak całą noc przespał, najadł się i odpoczywał, był zamęczony, temperaturami, brudem i brakiem odpowiedniego jedzenia i wody. Już jutro pokażemy wam jak wyglądała jego kąpiel, w pełnym oporządzeniu, bo smród był nie do pomyślenia.

Bardzo was prosimy o pomoc finansową, leczenie świerzba trochę potrwa, a jest to jedna z najbardziej nieprzyjemnych infekcji dla kota. Oprócz tego silne zarobaczenie, pokażemy wam niedługo co ,,wychodzi” z tego małego ciałka. Jednym słowem- Filipek był zjadany żywcem przez robaki. Na szczęście, według zeznań, kociak przebywał w klatce od tygodnia. Filmik ze świerzbem pochodzi od Filipka i został nagrany u lekarze podczas badania.

Link do filmu: https://www.facebook.com/FundacjaOchronyZwierzatAS/videos/vb.144772008920061/1139677572762828/?type=2&theater

Film z kąpieli Filipka
https://www.facebook.com/FundacjaOchronyZwierzatAS/videos/1141273699269882/