Category : 2015

5Kwi
suzi-miloSielanka

Sielanka

03.04.2015 r. po raz kolejny odwiedziliśmy giełdę Sielankę, na której w dalszym ciągu nielegalnie sprzedawane są zwierzęta domowe. Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt Art. 10a. 1. Zabrania się:

1) wprowadzania do obrotu zwierząt domowych na targowiskach, targach i
giełdach;

2) prowadzenia targowisk, targów i giełd ze sprzedażą zwierząt domowych;

3) wprowadzania do obrotu psów i kotów poza miejscami ich chowu lub hodowli.

2. Zabrania się rozmnażania psów i kotów w celach handlowych.

Pamiętajcie Państwo, że również zakup psów i kotów niezrzeszonych jest nielegalny i podlega karze do 5000 zł.

Dzisiaj t.j. 3.04.2016 jeden z handlarzy, który w.g. Straży Miejskiej sprzedaje zwierzęta na giełdzie regularnie, został złapany na gorącym uczynku. Otrzymał karę grzywny, a psy trafiły pod opiekę Fundacji Animal Security. Właściciel oddał je dobrowolnie.

Suzi i Milo – pieski w typie rasy Jack Russel Terrier, prawdopodobnie były trzymane w małym pomieszczeniu lub klatce, są przerażone całym światem, wszystkiego uczą się od zera, mają ok. 5 miesięcy, przeszły pierwszą wizytę weterynajryjną i pozostają pod obserwacją.
Psiaki będą do adopcji, zachęcamy do wysyłania ankiet przed adopcyjnych na adres: maria@animal-security.pl lub karolina.k@animal-security.pl
z dopiskiem Suzi&Milo

Read More
15Gru
interwencja-puszczykowo005Interwencja Puszczykowo

Interwencja Puszczykowo

OŚWIADCZENIE

W dniu 14.12.2015 Fundacja Animal Security przy współudziale Fundacji Mondo Cane przeprowadziła interwencję w Puszczykowie, gmina Kamieniec. Zgłoszenie o warunkach i sytuacji otrzymaliśmy od Pani Romany Jaźwińskiej.

O godzinie 8 rano spotkaliśmy się z Wójtem gminy Kamieniec, który był wstrząśnięty przedstawioną przez nas sytuacją i natychmiast zareagował, jadąc z nami na miejsce zgłoszenia oraz wzywając Policję. Na miejscu spotkaliśmy się również z Inspektorem Weterynaryjnym.

Zgodnie z ustaleniami z służbami, weszliśmy na posesję na oględziny. Widok był straszny, żadne zwierzę nie miało dostępu do wody, wszystkie były brudne i zaniedbane w większym lub mniejszym stopniu. Część z przypadków była w krytycznym stanie i natychmiast musiała trafić do weterynarza.

Zgodnie z opinią Inspektora oraz naszą należało wszystkie zwierzęta stamtąd zabrać.

Szokującym odkryciem okazały się również szczątki zwierząt znalezione za ogrodzoną posesją. Tym będzie się dalej zajmować policja z wydziału kryminalnego. Mimo wielu negocjacjom uznaliśmy, że najlepszym rozwiązaniem dla zwierząt będzie dobrowolne zrzeczenie się praw do psów przez właścicielkę, na rzecz dwóch fundacji Mondo Cane oraz Animal Security.

Fundacje zgłosiły na policję zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Psy trafiły do Fundacji zajmujących się konkretnymi rasami, a część do hotelików i domów tymczasowych. Łącznie zostało odebranych 51 zwierząt, z czego 49 przez Fundacje wyżej wspomniane oraz 2 przez Fundację Załoga Bulldoga. W akcji i transporcie brało udział kilka Fundacji m.in. Jamniki Niczyje, Załoga Bulldoga, Stowarzyszenie Beagle w Potrzebie, Molosy oraz inicjatorka całego zdarzenia i osoba zgłaszająca Roma Jaźwińska ze Stowarzyszenia Noe.

Prawa do zwierząt zostaną przekazane fundacjom zajmującym się odpowiednimi rasami oraz do fundacji, które mogą nas wesprzeć w rozdysponowaniu w bezpiecznym miejscu tak dużej ilości zwierząt.
Sprawa jest w toku, ale na szczęście zwierzęta są już w odpowiednich rękach.

Część zwierząt została przekazana w ręce innych fundacji, część pojechała do osób które podejmą sie dalszego leczenia zwierząt na własny koszt.

Jednak pod naszą opieką nadal zostało sporo zwierząt, które pilnie proszą o dom oraz o pomoc finansową, w celu opłacenia rachunków za już przebadane i rozpoczęta leczenia psiaków.

Darowiznę można przekazać tutaj:
Alior Bank 11 2490 0005 0000 4500 2768 5532

dla przelewów z zagranicy:
Alior Bank
IBAN: PL11 2490 0005 0000 4500 2768 5532
Swift: ALBPPLPW

Możesz również dokonać wpłaty przez PayPal, e-mail hania@animal-security.pl
Z dopiskiem PUSZCZYKOWO

Read More
6Gru
buldozie biegankiBuldozie bieganki

Buldozie bieganki

Dziękujemy raz jeszcze Poznańskiemu Gangowi Buldożków za miło spędzone popołudnie mikołajkowe!
Bieganki buldożków to góra zabawy dla psiaków. W tym roku w biegankach uczestniczyła również nasza podopieczna Łajka, która przy okazji miała możliwość socjalizacji z wieloma psiakami i to nie tylko buldożkami.

Serdecznie dziękujemy właścicielom psiaków za hojność i liczne dary przekazane na rzecz naszych podopiecznych.

Dziękujemy!

Read More
5Gru
korona wielkopolskiKorona Wielkopolski

Korona Wielkopolski

Składamy serdecznie podziękowania za zaproszenie do udziału w Koronie Wielkopolski w wydarzeniu w Poznaniu. Dzięki współpracy z organizatorem MARSZ PO ZDROWIE na nasze konto wpłynie 1290 złotych.

W biegu wystartowały aż 302 osoby!!!

Na miejscu udało nam się zebrać liczne dary dla naszych podopiecznych podczas wydarzenia.

Jeszcze raz dziękujemy i polecamy się na przyszłość.

Więcej możecie zobaczyć tutaj: https://www.facebook.com/KoronaWielkopolski/posts/912489068840860

Read More
24Lis
Saba, Ares, Maja i Gucio

Saba, Ares, Maja i Gucio

23.11.2015 przeprowadziliśmy interwencję w miejscowości Luboń, której konsekwencją są 4 nowe psy pod naszą opieką. Saba, Ares, Maja i Gucio.

Zgłoszenie otrzymaliśmy od Pani która mieszka w pobliżu i zainteresowała się pieskami.

Okazało się, że na miejscu jest 6 psów 3 dorosłe i 3 szczeniaki (z sześciu urodzonych). Właściciele to bardzo biedni ludzie, niestety z problemami alkoholowymi. Psy przebywały na dworze, gdzie oprócz tony walających się rupieci nie było warunków dla 6 dużych psów.

Stała jedna buda, która się sypie, jest w tragicznym stanie i nie jest zabezpieczona przez zimnem czy deszczem i tak na prawdę nie służy już niczemu. Psy absolutnie nie mają wstępu do domu i śpią pod gołym niebem. Według właścicieli psy są w dobrej kondycji, dzięki regularnemu karmieniu przez sąsiadów. Właściciele zgodzili się na oddanie części zwierząt, przyznając że sami nie mają co do garnka włożyć i gdyby nie sąsiedzi, psy również nie miałyby co jeść.

Państwo bardzo jednak oponowali za tym, żeby 2 dorosłe psy i szczeniak z nimi zostały, jednak po dłuższych negocjacjach i uświadomieniu właścicieli, że sąsiedzi nie będą dożywotnio karmić ich trójki dużych psów, właściciele zgodzili się oddać wszystkie szczeniaki i dorosłą sukę, około roczną, która była bardzo zaszczuta i karna, ponieważ druga tam przebywająca suka na naszych oczach dwukrotnie chwyciła ją za gardło i sprowadziła do parteru. Obyło się bez problemów i Państwo z nami współpracowali.

SABA około roczna suczka, jest psim aniołem- dała ze sobą zrobić wszystko. Bardzo ufa człowiekowi i mimo, że szczeniaki nie są jej dziećmi, a jedynie młodszym rodzeństwem, jest w stosunku do nich bardzo opiekuńcza. Maluchy to 2 chłopców i dziewczynka. Są bardzo wesołe i uwielbiają człowieka.
Zgodziliśmy się, aby 2 dorosłe psy pozostały pod opieką dotychczasowych właścicieli pod warunkiem, że przygotują im budy. Właściciele otrzymali od nas karmę dla pozostałych zwierząt. Sukę oczywiście wysterylizujemy i oba psy trafią na kontrolę do weterynarza.

Read More
12Lis
CLARK-I-HULKClark i Hulk

Clark i Hulk

W dniu 8.11.2015 interwencyjnie odebraliśmy 2 psy z miejscowości Czmoń.
Na miejscu znajdowała się suczka i 2 jej maluchów w wieku około 4,5 miesiąca.

Po dotarciu na miejsce z nieogrodzonego podwórka uciekła suczka – matka szczeniaków, bardzo płochliwa. Buda, o której wspominała osoba zgłaszająca, w której miał być zamknięty na stałe pies, była pusta. Usłyszeliśmy skowyt z szopy. Właściciel wyszedł z domu i otworzył szopę na naszą prośbę. Przy drzwiach stał jeden szczeniak (4,5 miesiąca, wychudzony, ale radosny i w miarę kontaktowy). Zawinęliśmy psiaka w kocyk i rozmawialiśmy z właścicielem nie spodziewając się tego co za chwilę się stanie. Tan wszedł wgłąb pomieszczenia i zaczął wołać… A tam na stercie gruzu, gałęzi i śmieci, za wiadrem chował się w rogu przerażony drugi szczeniak. Dużo chudszy od pierwszego, przerażony, nie dawał się złapać, trochę stawiał opór, ale udało się go złapać i zawinąć w koc. Kiedy tylko piesek znalazł się w kocu na zewnątrz, agresja ustąpiła – dosłownie odpłynął w przyjemnym uczuciu ciepła. Piesek musiał przebywać w zamkniętej szopie przynajmniej kilka dni, bo miał światłowstręt . Zresztą opiekun nie wiedział ile czasu już siedzą w tym miejscu, ile młodych miała matka, kiedy dostały jeść ostatnio… Na pytanie gdzie śpi matka, padła odpowiedź: „No tam pod płotem w tej stercie gałęzi.”

Pan zgodził się oddać Hulka – tego bardziej wychudzonego, ale nie chciał oddać drugiego szczeniaka (Clarka). Ostatecznie po namowach oba psiaki pojechały do kliniki. Hulk, bardziej wyniszczony szczeniak, został w klinice na obserwację, Clark – mniej chudy pojechał do naszego wolontariusza na jeden dzień – tam zostanie wykąpany i przejdzie psie SPA.

Oba psiaki są wygłodzone, zapchlone i przerażone.

Wrócimy tam jeszcze, aby złapać mamuśkę i ją wysterylizować.

Read More